Jak wiadomo w PRL-u SB nie miała żadnych agentów

Jeżeli jednak jakiś przez przypadek zostanie ujawniony, to schemat obrony mają opracowany do perfekcji (był prawdopodobnie elementem szkolenia w ramach tzw. “kontaktów”). Po pierwsze całkowicie zaprzeczać. Po drugie, jeżeli jakieś dowody jednak się znajdą w nie powołanych rękach, to ogłosić, że rejestracja nastąpiła “bez własnej wiedzy i zgody”. Po trzecie, jeżeli jednak widać podpis TW na dokumentach, to ogłaszać, że “nikomu nie wyrządziłem szkody”. Jeżeli jednak jakieś smrody z przeszłości sie ujawnią, to stwierdzić w końcu, że było to bardzo dawno temu i po co “rozdrapywać zabliźnione rany”.

via Fronda.

Ten wpis został opublikowany w kategorii siedemnasta republika i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s