Tagi

, , ,

Prezydent Kaczyński w czasie niedawnej wizyty w Londynie namawiał Polaków, aby „pobyli na Wyspach parę lat i szybko wracali”. Na pytanie o finansowanie polskiego szkolnictwa odpowiedział tylko: „Jak najbardziej popieram polskie szkoły”. I tyle. Marszałek Sejmu Marek Jurek na to samo pytanie odparł, że „nad problemem szkół trzeba pomyśleć”. Co wynika z tych przemyśleń? Wystarczy jeden przykład. – Gdy jakiś czas temu Polacy z Londynu prosili ambasadę o pomoc w utworzeniu liceum, od radcy ds. nauki i edukacji usłyszeli, że to strata pieniędzy i czasu, bo i tak za jakiś czas wrócą przecież do ojczyzny, więc po co – opowiada Katarzyna Kopacz.

Wojciech Pisarski, wydział prasowy polskiej ambasady w Londynie: – Ambasada jest od kontaktowania się z władzami brytyjskimi, a nie tworzenia szkół. Jeśli powstanie, możemy co najwyżej objąć nad nią patronat.

via Polish Association Northern Ireland – Polska – wyrodna matka?.

Reklamy