Tagi

, , ,

Człowiek niegdyś z samego środka redakcji opisał kilka istotnych mechanizmów jej funkcjonowania, zwracając uwagę na dyspozycyjność niektórych dziennikarzy, gotowość pisania tekstów z założenia nie informacyjnych i nieobiektywnych, ale mających zniszczyć ludzi czy środowiska, które Adam Michnik uważał za wrogie. Tych dziennikarzy Michał Cichy nazwał „cynglami”. (…) Takie świadectwo zawsze boli, trudno z nim polemizować. Więc zamiast polemizować uczciwie, Jarosław Kurski sformułował pod adresem Dziennika zarzuty i insynuacje o wiele poważniejszej rangi, tyle że zupełnie fałszywe.”

Takich smaczków nie przepuszczamy. A polemika Kurskiego powinna przejść do historii polskiej publicystyki. Nie będziemy się upierać, czy to Kurski zagrałby u nas Parysa czy Agamemnona. Dla nas istotne jest jedno. Oto znów na polskich łamach owa mityczna „podłość”. Stąd sięgamy do Homera.

Zobacz także:

Cała prawda o „Gazecie Wyborczej?”

via Fronda.

Advertisements