Tagi

, ,

Proszę rozstrzygnąć pański dylemat eksperymentalnie

Na wątpliwości najlepszy jest eksperyment.

Proszę wziąć taki mały plastikowy rę®czny spray, psikacz jakiego ludzie często używają do zwilżania rzeczy przy prasowaniu, albo do rozpylania środkow owadobójczych na rośliny doniczkowe.

Napełnić, powiedzmy, tlenkiem propylenu (bezbarwna, niskowrząca ciecz lżejsza od wody -0,83g/cm3). Rozpylić jakieś 150-200 ml tej cieczy w powietrze wewnątrz mieszkania. Zapalić papierosa. Eksplozja wydmucha wszystkie drzwi i okna. Jeśli podmuch wyrzuci pana oknem, a mieszka pan nie wyżej drugiego piętra, to ma pan jakieś szanse. Jeśli rzuci pana o ścianę, to raczej nie. Proszę założyć coś niepalnego, np grube wełniane spodnie i skórzaną kurtkę, rękawice, a na twarz jakąś maskę albo gogle, bo w pokoju będzie przez ca. 20 milisekund jakieś 1000 stopni.

W wydaniu militarnym do tego tlenku propylenu dodaje się jeszcze ultradrobny pył metalowy – może być aluminium, lepszy jest magnez a najlepszy cyrkon, plus emulgator-stabilizator, żeby te drobniutkie cząsteczki metali nie opadały na dno podczas przechowywania ładunku. Ale z tymi dodatkami proszę w domu nie eksperymentować, bo można niechcący zniszczyć kamienicę, a i pożar jest w zasadzie jak w banku, bo one radykalnie podwyższają temperaturę eksplozji, do 2500 stopni mniej więcej.

2010-05-12 14:30

via „To mogła być eksplozja”. Wpadka „Gazety Polskiej” – Rybitzky: „PiS&Love” – Salon24.

Advertisements