Tagi

, , , , ,

role celnikow odgrywalo dwoch esbekow, przegladajacych glownie dokumenty. Te dostepne w skrzyni podzielili na dwie prawie rowne kupki i kladac je na wczesniej sprawdzonej skrzyni oznajmili – tą z lewej prosze zabrac spowrotem, tego pan nie wywiezie. Po czym zajeli sie kolejna skrzynia (byly ich cztery). A ja, kiedy zauwazylem ze sa nad nia pochyleni, przelozylem te posegregowane juz kupki wzajemnie, zmieniajac ich kolejnosc. Poczekalem kiedy juz wstana i odwroca sie do mnie przodem – i wlozylem do skrzyni spowrotem te trefne, a te ktore mialy byc trefne ale nie byly wlozylem do skrzyni trailera ktory wracal z nami do Olsztyna. (skrzynie odplywaly wczesniej). Panowie „celnicy” popatrzyli na to obojetnie, poczekali az zabije wieka skrzyn trzycalowymi gwozdziami i przykleili papierowe, opieczetowane, dowody sprawdzenia na krawedziach bokow i wieka. Wrocilismy bez przygod, aby za kilka dni pojechac za skrzyniami.

via Rozmowa z Bogdanem Bachmurą 1,689.14 KB

Puszczam w obieg, bo Australijczyk sam nie potrafi 🙄 a linkowanie na Wirtualnej Polsce jest surowo zabronione i bezwzględnie wycenzurowywane

Reklamy