Tagi

, ,

Jeśli natomiast ktoś w obecnej sytuacji chce prowadzić internetowy projekt ekonomiczno-polityczny, tak by „być i mieć” może natrafić na problemy z zachowaniem wiarygodności i rzetelności.

Nie sądzę też, by istniało jakiekolwiek zagrożenie dla istnienia S24.

Pouczania w stylu „w tym przypadku okrutnie się Pan pomylił” są całkowicie gołosłowne, bowiem ani Igor Janke, ani nikt inny nie wykazał, w czym miałbym się pomylić.Sposób, w jaki szef Salonu przedstawił projekt opozycji uważam za nierzetelny i (co najważniejsze) wywołujący kolejną falę fałszywych oskarżeń. Do tej pory pan Janke nie udzielił odpowiedzi na pytanie, dlaczego pomysł PiS-u uważa za zagrażający wolności Internetu.

via W ODPOWIEDZI IGOROWI JANKE – Aleksander Ścios: „Bez dekretu” – Salon24.

Reklamy