Tagi

, , ,

Jakież tam znowuż salony 😆 Może umowne „salony” ❓ Bo oryginalny „salon” w Magdalence został prewencyjnie zburzony, coby patrioci (radzieccy) nie zaczęli przypadkiem zarzucać miejsca wiązankami (kwiatów) w hołdzie „ludziom honoru”. Ostał się ino Radkowy „dworek” popegeerowski 😳 Wejściówki na „salony” wydawane są w Moskwie. Każdy „salonowiec” obowiązkowo powinien zesrać się w gacie na widok Putina, celem okazania należytego respektu.

@Deżawi

1. Pamiętasz, od kiedy Makbet stał się nerwowy?

2. Moim zdaniem to znacząca część nominalnych Polaków szydzi z Polski, głosując na PO, kupując i czytając GW, bawiąc się oglądaniem typa wtykającego polską flagę w odchody. Nastąpiło spsienie i zgównienie. Dawnymi czasy zamiast wpuszczać na salony, zaganiało się menelstwo batogiem do obory.

3. Może Obama pamięta „dowcip” „dyplomaty” Sikorskiego o polskim przodku prezydenta USA, stąd omija Polaków?

pozdrawiam

KISIEL6227529 | 09.07.2011 15:40

via Dlaczego Sikorski pomija w biografii pobyt w Rzymie? – Kisiel: „Imiona rzeczy.blog Kisiela” – Salon24.

Żadnym „batogiem do obory” – tylko pałami przez ścieżki zdrowia, panie Kisiel. Eliminacji z „salonów” dokonuje się wspólcześnie filiżaneczką kawki z polonem lub też za pomocą przejażdżki lotniczej.

Reklamy