Tagi

,

Ekshumacja miała się zacząć o godzinie 3:00. Jednak zaczęła się około 5:30, może 5:40. Opóźnienie było spowodowane tym, że na miejsce nie przybyły pracownice Sanepidu. Jak się później okazało, one były obecne już kilkanaście minut po 2:00, ale nie zostały wpuszczone na cmentarz. Żandarmeria Wojskowa nie wpuściła ich, ponieważ nie było ich nazwisk na liście osób uprawnionych do udziału w ekshumacji. ŻW nie miała personaliów osób z Sanepidu, a tylko informację, że będą od nich dwie osoby. Gdy nie wpuszczono tych pań, one gdzieś zniknęły. Dopiero potem udało się je wprowadzić na teren cmentarza. To wszystko sprawiło, że procedury się opóźniły.

via Walentynowicz: Panuje tu spory bałagan.

Reklamy