Tagi

, ,

MF nie uwolnił jeszcze mojego komentarzyka, więc będziemy musieli zadowolić się trzecią częścią opisu syndromu. Słowo się rzekło – kobyłka uciekła. „Na szczęście mamy jeszcze trackbacki” – rzec można, parafrazując poetkę Kruszewską.

Jak już wspomniałem w części drugiej, predylekcja do cenzorstwa wpisana jest w geny każdego mieszkańca Dzikich Pól, co było widoczne w sieci już parę dekad wstecz w epoce IRCu. Tam od zawsze po dziś dzień każdy kRajan banował każdego innego kRajana.

Wszyscy wszak znamy na pamięć nasze wrodzone cechy plemienne:
a) wzgarda dzieła
b) kult nagiej egzystencji
c) bierna dobroć nagich egzystencji
d) jałowy moralizm
e) szczebiotanie
Tymczasem diaspora w pewnym stopniu wyzwala się od tych pięciu przekleństw:

Szkoda ze  Polacy mieszkajacy w Ojczyznie  tak malo  interesuja  sie polonia  . Gdyby wspolpraca ta byla bardziej prezna i silna mozna  byloby uniknac wielu niespodzianek .. Uwazam ze dalej pozostajemy  obcy i dla wielu krajanow  w Polsce  emigrant to czlowiek  ktory zdradzil ojczyzne  i uciekl za wielka kaluze . Polonia  doskonale wie  co dzieje  sie w kraju  .

via KIM BYLA JOANNA B.? – Mirosława Kruszewska: „” – Salon24.

Niestety, takiego wyzwolenia nie da się zaimportować na Dzikie Pola. Żadna „praca u podstaw” nie zmieni nigdy następstw pokoju Grzymułtowskiego, o którym kRajanie wiedzą tyle, co kurica o pieprzu.

ciąg dalszy może nastąpić
Word count: 206

Reklamy